Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2020

TransGranCanaria 360 czyli obiec wyspę dookoła

Grafika
W tamtym roku jeden z rodaków po spędzonych 73 godzinach w trasie dotarł w końcu do mety. Drugi dotarł po niecałych 94 godzinach. To nie są moje suche dane, które Wam przedstawiam. Tak wyglądają wyniki w internecie.Przeliczając na doby, wychodzi po 3 dni i 3 noce i jeszcze , na samej trasie. Jak dla mnie będąc w trasie przez  2 noce i 2 dni to już norma ( UTMB, UTM170, DFBG240 - dwa razy), ale nie wiem jak organizm będzie odczuwał teraz to więcej.    Czy dotrwam do mety. Czy będzie to jednak cieższe niż 4 Dessert gdzie na pustyniach pokonuje się Tylko a może aż 40km dziennie (bo warunki atmoseryczne) i człowiek kładzie się normalnie spać wieczorem by rankiem znów walczyć? Tutaj prawdopodobnie nie ma snu. Będzie słońce też. Będzie wycieńczenie.    Czy będzie mi dane ukończyć? Jak się przygotować? Jak mentalnie, psychicznie i fizycznie się nastawić? Jak rozplanować logistykę oraz odpoczynki? Tych pytań będzie i mam już wiele ponieważ do każdej edycji trasa prawdopodobnie jest przekazywan

Raz późnym wieczorem, raz w ciągu szarego dnia

Grafika
  Z dni szarych tworzę sobie "dni kolorowe". Dziś słyszałem, dopływając do drugiej strony stawu, impeze urodzinową a ja nawrót i w tej, niestety nie ciepłej i niestety nie słonecznej aurze, powrót do plaży widocznej na powyższym zdjęciu.  Wcześniej, tuż przed pływaniem, już dobrze mi znana trasa rowerowa. Dobrze, że spakowałem do plecaka kurtkę wodoodporną ponieważ przydała się na ostatnich 15 kilometrach - zmokłem porządnie. Mimo tego, zmiana środka lokomocji i "ubioru" i....kolejna, zaplanowana, część treningu. Postanowiłem, również, coś zrobić z późnymi wieczorami tego tygodnia. Sam z wodą, ze sobą, ze swoimi słabościami. Jedyne co mi towarzyszyło to nic nie komentująca - czerwona boja, która ze mną jest i mnie wspiera. Czy czułeś/ czułaś kiedykolwiek gdy jesteś na środku jeziorka, widząc w ciemności tylko taflę wody równą jak kartka i słysząc tylko swój oddech, że nic Cię nie powstrzymuje by czegoś dokonać dla siebie zrobić znów o krok więcej ? ...niestety niekt