Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Czy to już moja granica, zdecydowanie nie, ale na ten czas może lepiej jej nie znać.Ultra Trail du Mont Blanc to już losowanie..

Grafika
Bo wstępnie miało być tylko 150 km po górach, ale wiedziałem,że to za mało.Potem pomyślałem, że 170km to pestka i nie schodę z trasy. Czas i organizm pokazał, że nie czuje zmęczenia a przeciwnie, coraz mocniej słucham organizmu. Poniższe zdjecie zrobiłem na 130km. Biegi nie uciekną i dystans 240km nie ucieknie. Finalnie pokonałem 228km biegnąc 2 dni i 2 noce z godzinnym przerywanym snem. Nie tylko Polska jest na mapie,więc czas...(więcej fotek i filmy poniżej).Skończyłem więc z dopisaniem do rachunku 5 UTMB, nie 6. Myśl o UTMB to teraz kwestia losowania. 

Organizmu nie oszukasz, ale możesz stopniowo pomóc mu pokonać wysokość...

Grafika
Ponizej oczywiście filmiki dodatkowo.Nadszedł już dawno upragniony podniesiony wysoko próg, może aż troszeczkę jednak za dużo, ale nie ma co czekać. Wiemy, że Karkonosze są piękne, ale muszę przyznać, że Tatry mają w sobie coś czemu musisz ustąpić aby w nich dobrze się czuć. Kolejny już raz walczyłem z czymś co jest nad mój stan, ale usłyszałem coś co rozwiązało ten problem.Jedna prosta rada za co bardzo naprawdę dziękuje. Jedno teraz pewne, chcę więcej, zaczynam kochać wysokość. Tak to właśnie jest kiedy organizm zaczynam "tupać nogami" (tu uśmiech) i zaczyna "strzelać focha" i trzeba powiedzieć sobie samemu - spokojnie, jak poniżej....(fotecka z Krzyżnego) ...trening treningiem, ale trzeba się też umieć bawić by życie było wiadomo - nienormalne.... ...ale ale zdjęcia to nie wszystko.....(z góry przepraszam za pociąganie nosem).

Bo organizm się już czasem domaga i tak to już jest z tym hobby....

Grafika
Zmuszać się, nie. Nigdy się nie zmuszam, ale delikatne kilka metrów na początek czyli cuda, gdy poprzedni dzień był bardzo wyczerpujący. To czasem jest może jak, nazwijmy to, walka z umysłem, ale czasem bez tego nie ma wyników i ukończonych zawodów. Dziwne zdanie, ale prawdziwe. Z resztą posłuchajcie filników, bo w nich sam optymizm i tego Wam życzę.