Posty

Bieg 7 Szczytów - wersja do słuchania.....

Obraz
Gdziekolwiek jesteś i masz słuchawki..........

Po "Zamieciowe" rozciąganie na dystansie 16,4 km

Obraz
Pomimo tego, że dwa dni temu była przyjemność pobiegania w extremalnych zimowych, właściwie to normalnych zimowych warunkach, nie było ciężko wrócić do systematyczności a wręcz trzeba pokazać gdzie miejsce pobiegowego bólu- bo napewno nie w organizmie. Wedle koleżeńskiego zegarka, który naliczył nam rachunek 17zł bez 600 groszy, zimowa aura oraz temperatura hartowały nas z każdej strony. Pomimo niewygodnego podłoża, które obfitowało w śnieg, lód, śliskie kamienie, można było porozmawiać chwilami oraz nacieszyć oczy pięknem. .....słabości w jakimś stopniu pozostały na trasie a w ich miejsce przyszła w jakimś stopniu mocniejsza motywacja....

Słowo dane sobie więcej warte niż 11 stopniowy mróz...2 x Ślęża

Obraz
Co tam lód pod butami, co tam śliskie zbiegi....systematyczność wyjazdowa - tym razem kolejny raz na "ślężańskich" ziemiach. Rano tak się nie chciało, jednak myśl wieczorna obudziła zapał, mówiąc - i co zrobiłeś coś mocnego, ale mocnego? Wstępny plan zakładał wystartowanie spod stadionu i na wstępie pokonać już ostre podejście, które mamy zawsze przed schroniskiem "Pod Wierzycą", ale czy to podejście jest już teraz ostre -(nie mylić z podejściem pod Wierzycę)? Po kilku krokach minięcie schroniska "Pod Wieżycą" i dla wstępnej rozgrzewki, a może i wstępna rozgrzewka już właściwie za mną, czarnym szlakiem po oringu góry.  Potem.....potem czerwony szlak, do góry, bo po co pokonywać lekkie wzniesienia, kiedy i tak z czasem na zawodach spotkasz się z podejściem, które będzie może tym elementem, który właśnie wyróżnia jedne zawody od drugich.  Niestety "diabełki zniechęcające" zrezygnowały z namawiania (powrotu do samochodu) i takim sposobe...

Deszcz, wiatr, śnieg - to nocą a weekend zimowo, biegówkowo.....

Obraz
Ile nocą wychodzi km - nie wiem, ale za to dobry czas gdy warunki nie sprzyjają by przetestować co nie co. Czy deszcz, czy wiatr itd. Jak sobie z tym poradzić? Mam na to własny sposób. Sposobów tyle ilu Nas. Czy wyjść do treningu,kiedy warunki nie sprzyjają? - zdecyduj. Testy,testy...sprzętu. Już wiadomo co dokupić, co za słabe. Jak na razie wiadomo co też pasuje z elektroniki, radio,mp3. Co tu pisać, pooglądać przecież można i też na wesoło, biegówkowo poza treningami spędzić czas... ...zgodnie z tradycją... ...widok na CPN , nieopodal Hotelu Biatlon ...i hotel, którego jeszcze widać :) ...no i nocne wybieganie w warunkach jakie niestety mamy na daną noc....

Wstępny plan w temacie mocniejszych przygotowań pod UTMB 2019

Obraz
Jak będzie przebiegał dystans? Nie myślę o tym teraz. Wiem, że przede mną teraz ciężka praca do wykonania. Treningi, starty może w zawodach z wymagającymi podejściami. Traktowanie startów na poziomie tylko treningów, a może bez startów - czas pokaże. Wiele elementów jest poukładanych, na pewno jeszcze kilka jest do doszlifowania. To przecież tylko 170 km a może jednak aż. Każdy dystans robi swoje i inny teren robi swoje a dodatkowo przewyższenia zrobią swoje nie wspominając o zmieniającej się pogodzie.... Zatem przygotowania zacząć czas poczynając od startu w ....w międzyczasie czy będą to mniejsze starty, czy treningi grupowe, czy też sam ze sobą w terenie co też jest istotne a może będzie to zbyteczne z uwagi na doświadczenie w TransGranCanarii... ....z pewnością jest brany pod uwagę powtórny start w na dystansie ultra - czyli powtórka z rozrywki. Jakie starty w międzyczasie. Może Tatry? Gdzie mnie poniesie by podnosić poziom zbiegiwania i wb...

Zwiedzanie i trenowanie z Wieżą widokową na Trójgarbie i koniec roku 2018 = 600km czystego ultra

Obraz
Widoczek jaki przedstawiam to sam środek wieży, która w sobotnie przedpołudnie została otwarta. Pogoda jednak nie była sprzyjająca, ponieważ widać było właściwie tylko ścianę bieli z wierzchołka wieży - nie wspominając mocnego, mroźnego wiatru..... Początek rozpoczęliśmy wspólnie. Ma forma powoli wraca do normy, co zauważyłem już na zbiegach, jednak podbiegi jeszcze wymagają czasu. Bardzo długi odpoczynek wdał się we znaki, aczkolwiek czas i samozaparcie zrobi swoje. Cudowne podejścia oraz zbiegi ( bardzo mocno błotniste i śliskie) w niektórych miejscach były naszą dodatkową, jak zawsze, atrakcją i utrudnieniem, co przekładało się na wzmocnienie doświadczenia. Nie odbyło się bez poślizgów, żartów -"daleko jeszcze" oraz innego rodzaju dopowiedzeń, a to wszystko po to by umilać sobie czas. Bardzo wielkie podziękowania Grzegorzowi oraz Mariuszowi za wsparcie mnie podczas podbiegu, na którym, jak zawsze nie zatrzymuje się nigdy. Podziękowania należą si...

Ślężańskie 24 km zostały pokonane przez 80 osób podczas wycieczki biegowej przy udziale "Biegiem po marzenia"..

Obraz
Tak tak, tu z jednym z właściwie około 80 osób które przybyły w Niedzielny poranek czyli o 8:00 na parking przy stadionie w Sobótce z różnych stron Polski. Tu na dole nie odczuwano jeszcze tego śliskiego gruntu , ale ukazał się on podczas podejść, podbiegów (każdy indywidualnie jak potrafił) oraz zbiegów. Różne doświadczenie było widoczne. To większe było widoczne podczas zbiegiwania i podbiegiwania. Brak strachu a może też jego mała część była, jednak udawało się to okiełznać. Czy niektórzy wpadali w poślizg i lądowali na "4 literach"? Może i tak, może i nie, ale koniec końców każdy bawił się zapewne wyśmienicie na swój sposób i myślę, że tak też powinno pozostać jako dobre wspomnienie. Można by tu pisać felieton, ale chyba najwięcej słów przekaże jak zawsze dodawany przeze mnie mały reportaż video pod poniższym linkiem