Posty

Spontaniczne 19,5km bez zatrzymywania się, bez czołówki

Obraz
Wskazania Mariuszowego sprzętu, to 18,3km, natomiast mojego 13,5km a to dlatego, że swój sprzęt uruchomiłem dopiero na Ślęży. Jak więc wyszło niecałe wspominane 19,5km? To, nazwę to, małe siedzisko, które może przypomina w pewnej części krzesełko (zarys trasy, na mapie u dołu) należałoby uzupełnić o lustrzane odbicie tegoż właśnie małego "garba" w dół. Tak więc traska liczyła sobie 19 kilometrów z hakiem. Bez zatrzymywania się dystans 13,5km ( Suunto Ambit 3 Run ) pokonujemy w czasie 1:30 z sekundami i doliczamy jeszcze czas podbiegu pod Ślężę. Już się przekonałem, że zegarki różnie naliczają kilometraż na dłuższych dystansach, co wyszło podczas Sztafety Górskiej, tak więc czasu raczej nie oszukamy, a kilometraż - no tu za mała odległość by było za mało, i za dużo. Droga powrotna okazała się szybka, pomimo tego, że po omacku. Była bardzo mocno interwałowa z prędkością zbiegu dochodzącą do 4,30. Czy czołówka to był element, który wykluczał trening? Nie. ...

73 km Solo w Kudowie Zdrój na przykładzie Sztafeta Górska 3x20.

Obraz
  Pamiętam krótką rozmowę, która miała miejsce w kuchni w pracy. Rozmawiano nt. dyspozycyjności sportowca oraz zachowania kibiców kiedy to sportowcowi się nie udaje chwilami. Bo on przecież też jest człowiekiem, bo może dzień, bo coś innego. Raz jesteś na górze, raz na dole. Czasem coś mocno buduje, a coś może osłabić na moment. Najważniejsza jest jednak wiara w siebie. Takiego właśnie nastawienia nauczyło mnie ultra, wiary. Poprzedni start, podczas Salamandry, leciutko nie udany, ok. Czy można zatem biec kolejny ultra dystans z przerwą tygodniową pomiędzy nimi? No, nie poleca się, a jednak mi czegoś brakowało i spontanicznie wybrałem się. (zdjęcie profilu - sztafetagorska.pl) ...profil podglądowy trasy 'Solo'... To tylko siedemdziesiątka. A może aż siedemdziesiątka? Tym bardziej, że nie znam "gruntu", zresztą, jak zawsze. Grunt jest mi znany jeśli powtarzam dystans. Do rzeczy. Sztafeta Górska, w której jest możliwość przebiegnięcia dystansu poza...

Niedoceniona Radunia,niby mniejsza a tereny....SUT100 tuż tuż...

Obraz
Niedzielny spontaniczny wyjazd okazał się ... w 10. Pogoda,teren,samopoczucie - pisząc krótko, same plusy. Dodatkiem do treningu było korzystanie, jak na zdjęciach, z naturalnych barier. Mocno cross-owy trening - powiało świerzością. Są na celowniku już inne góry, lecz te podejścia,podbiegi pod Radunię....Lekko poprawiono jeszcze, pisząc drugi raz w tygodniu, tego "crossa". Ślęża wygląda, a i też jej tereny, całkiem pięknie gdy się patrzy na nią i krajobraz. Jak wyglądał trening? To tylko niektóre foto.. Ile zatem wyszło łącznie. My już kilometrów średnio nie liczymy. Skupiamy się na trudnościach aczkolwiek mapki do wglądu....(niedziela niżej,wtorek wyżej). Wtorek z uwagi na ukierunkowanie tylko na Radunię, nie był łatwy. Bieganie po ścinkach pod górę, terenie kompletnie nierównych... ...starszym nie oznacza nie być młodym duchem... Niebawem mini video relacja, na której....dodatkowo zbiegi.

Realizować coś co wydaje się niemożliwe.Tym razem 300m jeszcze wyżej - 3xSlęża

Obraz
No i w końcu udało się zrobić choć we trójkę trening do ok 7km.A dalej? Poczytać trzeba. Nigdy nie odpuszczam gdy jest plan pomimo tego że jest trudny. Gdy pada propozycja cięższego treningu, następuje chwila zastanowienia i - zróbmy to. Regularne utrzymywanie danego poziomu jest dobre ale nie za długo, bo się nudzi. Potem?  Dalej. Bywa, że i jest ciężej, że odcina lecz jeśli nie wykona się czegoś ponad siły, nie będziesz wiedział/wiedziała, co jest poza przełamaną granicą. A może uświadomisz sobie, dlaczego czekało się na to tyle czasu i się zaśmiejesz do siebie. Tak więc tak jak co Wtorek staramy się "wejść o schodek wyżej" - jakkolwiek to brzmi i nie chodzi zawsze o przewyższenie. Tak, czasem ten "schodek" jest  bardzo wysoko, a czasem nie trzeba "nogi unosić za bardzo". A tutaj wyjadacze. Trenowaliśmy do końca razem. Pomimo mgły, wiatru, który się pojawił tuż koło 21:30. Zdjęcie zrobiono gdy postawiliśmy stopy trzeci raz na wzniesieniu. ...

Wtorkowy trening na dystansie półmaratońskim z 1105 metrami przewyższenia już w połowie...

Obraz
Ten trening to prawdziwy Xtreme Team - mówi Mariusz (żółty buff na zdjęciu) - po tym treningu. Zaserwowałem tym razem bardzo spontaniczny skręt i podejście pod Wierzycę po mocno stromym podejściu, które nawet nie było żadną ścieżką, żadnym szlakiem, bezpośrednio w lesie.  1000 przewyższenia mieliśmy już na 16 kilometrowym odcinku - dodaje, spoglądając na elektronikę, kończąc trening. A czas? - lajt. Experymentalne przygotowanie pod HM Ślężański, który po takim treningu wyda Wam się banalny - kolejne słowa kolegi.  Mariusz trenuje takim sposobem pod SkyTower Run. Jaki mój cel w tym wszystkim? Ciągłe sprawdzanie sprzętu a przy tym coraz odważniejsze podbiegi i zbiegi. Powracanie do chwil, bądź doprowadzanie organizmu do momentów, w których trzeba się przełamywać, kiedy Cię mocno odcina i jak znaleźć sposób na to. Trening bez zatrzymywania się pomimo terenu. Czasem, przez moment światło przygaśnie - bo baterie - i co wtedy na zbiegu?Jak reagować?  Może za dużo t...

Z innej strony - trening "ślężański" z innej strony masywu jeszcze w śniegu.

Obraz
No więc tak jak wspominało się wcześniej, ludzie zmieniają trasę. W planie również inna góra prócz Ślęży i Raduni. Trzymamy się pewnej określonej długości wybiegania, ale jeśli ktoś nie czuje się na siłach....zrozumiałe. Jednego razu to jeden może nie dysponuje pełnią sił, więc skracamy do pewnej odległości. Innego razu posiada on pełną moc. Ostatnio Tomasz chciał przełamać niedobrą passę co do jednego podejścia i pomogliśmy to zrealizować.Dziś z kolei, Mariusz zaproponował inne miejsce startu oraz będąc u góry spróbowaliśmy innego zbiegu i podejścia pomimo śniegu. Czy się udało - bez dwóch zdań. Ostry zbieg schodami a potem podbieg nimi. Tak jak Mariusz pisał w sieci, wykonano trening szybkości. Po rozmowach, wyklarował się pomysł na artykuł. Wstępne kroki "obadania" szlaków - bo zaraz powinien być taki kamień i skręt, już za nami. Podbiegi zaczynają już być niewystarczające więc przechodzimy do szybkości a czasem i szybki spacer też bardzo dużo mówi. ...

Nieprzewidziany sezon na biegówkach -110km w 2 tygodnie, złamane 5h oraz dwoje debiutantów.....

Obraz
Urealnianie marzeń sportowych nie przychodzi łatwo. Dlaczego? Wiąże się to z rozmową z własnym wnętrzem. Często podczas tej rozmowy odbijamy się od własnego wnętrza kilkakrotnie (tylekroć ile razy do niego podchodzimy) i nie jesteśmy w stanie zatrzymać się oraz stawić mu czoła. Aż do pewnego momentu, ale to już inny temat. Przejdźmy zatem do rzeczy. Kolejny raz, w swojej prywatnej, amatorskiej karierze biegowej, uwierzyłem w możliwości biegowe kolegi, tym razem Mariusza Mroza. Zaproponowałem by zmierzył się on z własnym sobą, ale tym razem, na biegówkach w Biegu Piastów na dystansie 50km stylem klasycznym. Nie bez powodu zaproponowałem to wyzwanie. Gdy widziałem biegnącego Mariusza na biegówkach podczas wyjazdu weekendowego, byłem przekonany, że mogę mu zaproponować start. ...podglądowy profil biegu... Cóż, Mariusz podejmuje się wyzwania sportowego. Wierzę w niego i jego potencjał choć on sam w to nie wierzy. Mariusz cały czas podkreśla - by tylko dobiec do mety - ...